czwartek, 8 marca 2018

Ile kosztuje podróż po Azji? Część pierwsza

Pytanie: Ile kosztuje podróż po Azji słyszeliśmy my nie raz, słyszał je pewnie każdy, kto spędził tam choćby kilka tygodniu. Oszacowanie tego ile wydam podczas takiego wyjazdu, jakie są ceny jedzenia, noclegów, atrakcji, jest na pewno ważne. Nikt nie chce w takich pięknych miejscach stresować się ograniczonym budżetem.

Tym razem piszę więc o PIENIĄDZACH! Na koniec dnia wszystko sprowadza się do pieniędzy właśnie. W podróży, nawet krótkiej, ale w szczególności długiej, kilkumiesięcznej, pieniądze mogą mieć bardzo duży wpływ na to, jakie będą Wasze wspomnienia.

Niewiele nam tego zostało :D

Zacznijmy więc od stereotypu, szeroko - Azja jest tania.

NIE - AZJA nie jest tania, Azja to także Chiny, Japonia, Hong Kong, które według mojej najlepszej wiedzy dalekie są od taniości.

Ok, w takim razie węziej - Azja południowo-wschodnia jest tania. Ciut lepiej. Z naszego dotychczasowego doświadczenia mogę napisać, że - nie jest tu bardzo drogo, ale...

Wszystko zależy od takich czynników jak:
- Twoje wymagania, oczekiwania i granice co do standardu, w jakim możesz mieszkać
- konkretnych lokalizacji, w których chcesz się zatrzymać
- aktywności i przygód, które chcesz przeżyć
- środków transportu
- terminu, w którym trafiasz w dane miejsce...

i pewnie wielu innych.

Pamiętajcie też, że ten stereotyp budują także goście z krajów znacznie zamożniejszych/droższych niż Polska. Dla nich także Polska jest bardzo tania. Dla nas więc Azja jest tania w porównaniu z Europą zachodnią lub Ameryką Północną, ale nie tak bardzo, gdy porównamy ją z Polską.

Czy warto wierzyć blogom/vlogom, które zapewniają, że przykładowo w Tajlandii można spędzić 2 miesiące za kwotę 5.000 zł na dwie osoby? Pewnie można, ale należy zawsze zadać pytania o standard hoteli/hosteli, jedzenie, dodatkowe rozrywki itp.

Przyznam, że my nie mieliśmy zupełnie pojęcia na co się piszemy wyjeżdżając na 3,5 miesiąca w ten region. Podpytywaliśmy znajomych o to ile wydawali na swoich wakacjach w tych okolicach. Wszyscy mówili o kwotach rzędu 7-10 tys zł za miesiąc na dwie osoby. To czy jest to "tanio" każdy musi ocenić sam.

Ja na ten moment nie jestem w stanie powiedzieć ile kosztował nas nasz wyjazd. Przyznam, że wypieram ten aspekt, i po prostu nie zaglądam za bardzo na konto. Póki, nie ma tam 0 lub minusa, to jest ok. Mogę natomiast podać przykładowe ceny noclegów, jedzenia itp, abyś mógł/mogła sam/a oszacować ile Ciebie może taka podróż kosztować.

Jeśli uwierzysz znajomym, którzy wydali przykładowo 5.000 zł na parę w miesiąc pobytu w tej części świata, taką kwotę przygotujesz, może okazać się, że przez miesiąc będziesz nudzić się, bo budżet nie pozwoli Ci na wykupienie dodatkowych atrakcji, albo nie pozwoli Ci na spanie w odpowiadającym Ci standardzie.

Topas Ecolodge to jedyne miejsce w Wietnamie, gdzie sam nocleg był fajnym doświadczeniem, w tym kraju za taki komfort płaci się jednak 500 + pln.

Ponieważ nie podaję gołych cen (patrz wyżej dlaczego) podzielę ten wpis na części, odpowiednio dla każdego kraju. Zaczynamy więc od Wietnamu.

Wietnam 

1. Noclegi


W tym kraju bardzo istotne jest, w jakim mieście nocujecie. W Hanoi, testowaliśmy 2 hotele w centrum (tj. w okolicy jeziora i starówki) oba w cenie ok 100-120 zł za dobę w tym śniadania). Standard był niezły 2-3 *. Od ok 50 USD zaczynały się ceny hoteli, o ciekawszym designie. Nic tańszego nie sprawdzaliśmy, bo przyznam, że bała bym się, co mogło by nas tam spotkać. Nie decydowaliśmy się na noclegi w hostelach. Te bywają tańsze. W Sajgonie ceny noclegów są podobne. Taniej da się znaleźć ciekawe Air b'n'b. Ponownie, jeśli jednak chcecie czegoś w standardzie lepszym niż okno i czystość, to szykujcie się na powyżej 120 zł za dobę. Hotele o naprawdę fajnym standardzie, takie europejskie dobre 3-4 *, to już kwoty 200-300 zł i więcej za dobę. Przeczytaj posty z moimi uwagami o tym, jak wybierać noclegi w tej części świata. Piszę tam więcej o tym dlaczego decydowaliśmy się płacić takie ceny.

W mniejszych miejscowościach, jak np. Cat Ba i Sa Pa rozstrzał cenowy był już spory. W Cat Ba nocowaliśmy za 70 zł za dobę ze śniadaniami. Mieliśmy w tej cenie ciekawy pokój w bardzo nowym pensjonacie. Tak nowym, że np. łazienka nie była jeszcze za bardzo skończona. Taki standard przeciętnej agroturystyki w Polsce, ale w złocie i z kolumnami. Za to niestety w brzydkiej części miasteczka.

Ciekawa lokalizacja naszego bardzo nowego pensjonatu. 70 zł z podstawowym śniadaniem dla 2 osób, to jednak dobra cena, a pokój był bardzo czysty i nowiutki.

Najlepsze Hotele w tym mieście kosztowały ok 150-200 zł za dobę.

W SaPa możesz mieć szczęście i już za 50 zł za noc znaleźć hotelik z dobrym standardem (polecamy SaPa New Villa). Lepsze hotele kosztowały tam od 150 zł za noc, ale nawet i one potrafiły nie mieć ogrzewania, które New Villa posiadała.

No i tu w SaPa pierwszy raz trafiliśmy na pytanie "Hotel jako miejsce do spania czy hotel jako element doświadczenia tej pięknej lokalizacji." Cóż mogę powiedzieć? Hotel o wyższym standardzie, do którego trafiliśmy później - Topas Ecolodge - miał niesamowity wpływ na to jakie wrażenia pozostawiły w nas ostatnie dni w SaPa.

W Wietnamie większość hoteli była dla nas po prostu miejscami do spania, dopiero Topas Ecolodge był przyjemnym doświadczeniem samym w sobie
Niestety koszt takiego standardu, to już minimum 600 zł za dobę. Tanio?

Ostatnim  hotelem, jaki odwiedziliśmy w Wietnamie był Hon Rom 1 w Mui Ne - tam za cenę ok 100 zł za dobę, mieliśmy pokój w bardzo fajnym standardzie, przy samej plaży z pięknym infinity poolem.

Chyba najlepsza relacja jakości do ceny w Wietnamie - 2* hotel, ale o standardzie i czystości lepszej niż 3* w Hanoi i Saigonie

2. Jedzenie

Znów ceny będą różniły się znacząco pomiędzy dużymi i małymi miastami, a nawet w granicach jednego miasta (więcej o tym w blogu na temat odwiedzin w SaPa).

Przykładowa różnica cen jedzenia na terenie jednego miasta
W dużych miastach, z pewnością można znaleźć tanie street foody. Przyznam jednak, że dla nas było to trudne. Większość takich dziwnych jadłodajni odstraszała zapachem, wyglądem i fauną (szczurki, karaluszki i takie takie). Przyznam więc, że nie testowaliśmy. Ceny w przeciętnych restauracjach w Sajgonie i Hanoi za danie zaczynały się od 50 tys VND, czyli od 8 zł, tyle kosztował ryż z warzywami, lub zupa pho. Znalezienie takiego miejsca nie było wcale bardzo łatwe, a takie ceny to koszt za bardzo podstawowe dania. Natomiast w Cat Ba i SaPa (na starówce) za 40-60 tys vnd (poniżej 10 zł) można było zjeść fajne, ciekawe danie w przyjemnej restauracji, także w opcji wegetariańskiej. Najtaniej najadaliśmy się kanapkami z omletem za 15 tys vnd (2,5 zł) w SaPa. Kuchnia nie-azjatycka to już zawsze koszt powyżej 120 tys vnd bez górnego limitu :)

Gotowanie w domu nie opłaca się specjalnie, więc raczej je pominę. Powiem tylko, że miłośnicy sera, mleka, owsianki powinni mieć głęboki portfel.

Co do napojów - mały life hack - w południowym Wietnamie powszechnie w restauracjach, nawet takich barach, które są jednocześnie kioskami, do jedzenia, a nawet do kawy, dostajecie jaśminową zieloną herbatę. Jest przepyszna i po prostu nie ma sensu kupować dodatkowo picia. Warto więc odczekać z zamawianiem napojów, bo zwykle taka herbatka pojawi się sama. Niestety cudzoziemcy prowadzący tu swoje restauracje nie podchwycili tego zwyczaju.

Alkohole - przeciętne ceny Wietnamskiego piwa w lokalnych restauracjach to od 15-40 tys vnd czyli 2,5 - 7 pln. Mocne alkohole są mają ceny podobne do polskich.

3. Transport

My w Wietnamie wybraliśmy 4 środki transportu:

- Skuter - 70-120 tys vnd za dzień, czyli ok 12-20 zł za dzień, w Mui Ne w czasie TET niestety drożej 160-200 tys vnd za dzień. Dość popularne jest też kupowanie skutera/motocykla i sprzedawanie go następnie w tej samej cenie. My jednak nie zabawiliśmy tu na tyle długo, by miało to dla nas sens.


Wynajem skutera przez obcokrajowców jest popularny poza miastem, w miastach byliśmy raczej wyjątkiem. Ceny różnią się sporo - najtaniej było w Sajgonie. Najdrożej w czasie TET w Mui Ne

- Uber - ceny podobne jak w Polsce
- Samolot - lot z Sajgonu do Hanoi z bagażem rejestrowanym kosztuje minimum około 160 zł. 
- Autobus sypialny (przystosowany do spania nawet jeśli jedziecie w dzień) - trasa 6 godzin to koszt ok 40 zł, trasa nocna 15 godzin to ok 90 zł. Najtaniej jest kupować bilety bezpośrednio u przewoźników. Szukając po angielsku, przez internet zwykle traficie jednak na agencje, które pobierają dodatkową opłatę.

Kilka stron przewoźników autokarowych:
www.sinhcafe.com (ten autokar dowiózł nas do celu ale był najbrudniejszy ze wszystkich)
www.danangbus.com
www.futaexpress.vn



4. Atrakcje

Cóż, przyznam, że w Wietnamie nie znaleźliśmy, szczególnie na początku, zbyt wielu atrakcji w naszym stylu. Napiszę, więc jakie są koszty tego, co tu robiliśmy lub co udało nam się znaleźć:

- wstęp do jakiegokolwiek parku narodowego - 40 tys vnd - ok 7 zł
- wjazd koleją linową na Fansipan - 600 tys vnd - ok 100 zł

Fansipan legend - jedna z nowszych i lepiej wykonanych atrakcji, jakie sprawdziliśmy w Wietnamie
- rejs po Ha Long Bay - oficjalnie 40 USD od osoby (sic!) za prywatny rejs, nieoficjalnie u rybaka - 300 tys vnd - ok 50 zł za 3 godziny pływania po wiosce na wodzie i okolicznych wysepkach

Prywatna łódka w Cat Ba
- wypożyczenie roweru mtb w SaPa - 10 USD za dzień (braliśmy go o 12:00 więc stargowaliśmy do 5 USD), wycieczki rowerowe kosztują tam od 85 USD za osobę
- wypożyczenie sprzętu do Kite Surfingu w Mui Ne - 30 USD za godzinę, lekcja prywatna 50 USD za godzinę
- wypożyczenie deski surfingowej w Mui Ne - 10-12 USD za godzinę, SUP - 25 USD za godzinę 
- 10 minut na skuterze wodnym - 500 tys vnd, ok 80 pln (przyznam, że warto)

Skutery to rozrywka uwielbiana przez Wietnamczyków, rozumiemy to w 100 %

Ale może być drożej:
- tour na motocyklach enduro po wydmach w Mui Ne... 500 USD od osoby! (trwa około 5 godzin) zdradzę, że to blisko 4x więcej niż podobna atrakcja w Kambodży.

Tak wyglądają przykładowe średnie koszty, z jakimi mieliśmy tu do czynienia. 

Cóż dla jasności pokuszę się o bardzo szacunkowe wyliczenie kosztu przykładowego miesiąca w Wietnamie:
1. Samolot do Ho Chi Minh City 2500 zł za osobę x 2 soby = 5000 zł
2. Nocleg bez fanaberii: średnio 100 zł za dobę x 30 dni = 3000 zł
3. Zmiana lokalizacji co tydzień: średnio 100 zł za osobę za bilet (samolot lub autokar) x 2 osoby x 3 = 600 zł
4. Jedzenie: średnio 15 zł za posiłek x 2 osoby x 2 posiłki dziennie x 30 dni = 1800 zł
5. Skromne dodatkowe atrakcje: skuter wodny 80 zł + bilet na Fansipan 2x100 zł + rejs po Ha Long Bay 50 zł + po 3 godziny lekcji kitesurfingu 515 zł x 2 osoby = 1360 zł
6. Skuter na połowę dni pobytu: średnio 15 zł x 15 dni = 225 zł

ŁĄCZNIE: 11985 zł (w tym blisko połowa to bilety lotnicze)

Jeśli interesują Cię jeszcze jakieś konkretne ceny chętnie odpowiem na Twoje pytania, o ile będę znała tę odpowiedź.

W kolejnych wpisach planuję podobnie rozpisać koszty dla Kambodży, Tajlandii i Bali. Mam nadzieję, że taka forma mówienia o kosztach ma Waszym zdaniem sens.

Jak zwykle dodam, że bardzo lubię czytać komentarze do moich postów, więc jeśli jest cokolwiek, co chcesz dodać, to sekcja komentarzy chętnie przyjmie Twoje uwagi.

2 komentarze:

  1. Kosztorys w sumie nie jest taki przerażający, biorąc pod uwagę, że to aż miesiąc i są wliczone atrakcje. Na pewno pomocne :)
    Zainteresował mnie najbardziej pobyt w Hon Rom 1 w Mui Ne i jestem ciekawa, czy rezerwowaliście nocleg przez booking?
    Wiem, że mowa tu o kosztach i wiem, że w tego tripa udaliście się w okolicach stycznia, ale może warto dodać w jakim konkretnym okresie - tak jak wspomnieliście, ceny mogą różnić się ze względu na okres - pore roku :)/ a przy okazji jakiej pogody można się spodziewać w Wietnamie?
    Czekam na kosztorys reszty krajów, w szczególności Bali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i widzisz, walnęłam się oczywiście w liczeniu, mimo kalkulatora. poprawiłam już kalkulację.
      Tak, jak pisałam, i jak Ty też piszesz, koszty są zależne od bardzo wielu zmiennych. W Hon Rom 1 byliśmy 50/50 w czasie TET i po TET. W tym okresie w dużych miastach noclegi tanieją w miejscowościach turystycznych drożeją. Rezerwowaliśmy przez Air bnb. Ewidentnie w tym miejscu zwykle mieszkają Wietnamczycy, na gości z zewnątrz dopiero się otwierają. My w Wietnamie byliśmy w 3 różnych miesiącach :) W listopadzie w Sajgonie i na północy (Hanoi, Catba, SaPa) w Grudniu (Sajgon) i w Lutym (Sajgon i Mui Ne). Na południu jest zawsze ciepło, zimą pada bardzo rzadko. Na północy Wietnamu zimą jest chłodno. W SaPa w nocy było kilka stopni, w dzień słońce i ciepło, ale w połowie grudnia spadł nawet śnieg.

      Usuń

Google+ Badge

Szukaj na tym blogu

logo