niedziela, 8 października 2017

Jak podróżować po USA?

Marzę o przejechaniu Ameryki Północnej wzdłuż i wszerz, wynająłbym samochód, najlepiej jakiś stylowy cruiser, i pojechałbym nim Route 66 po drodze trafiając na najlepsze krajobrazy...

Tak, znamy to marzenie, sami je mieliśmy... hmm może nawet nadal je mamy. Ostatnio jednak zweryfikowaliśmy je nieco z rzeczywistością USA. Nasze podróże zawsze stanowią kompromis pomiędzy naszą zakorzenioną niechęcią do planowania tras i czytania przewodników z listami "must-see" dla każdej lokalizacji, a chęcią samodzielnego decydowania o tym, co zobaczymy i chęcią doświadczenia czegoś epickiego. Każda z tych motywacji jest nieco konkurencyjna z pozostałymi. Jadąc prosto przed siebie bez planu, licząc na to, że najpiękniejsze miejsca po prostu magicznie pojawią się nam na drodze, możemy przegapić wiele z nich. Jeśli jednak chcemy odhaczyć kilka pozycji z "bucketlisty" konieczne jest zaplanowanie podróży tak, by trasa przebiegała przez wybrane punkty. Uwierzcie mi, odległości w Stanach Zjednoczonych, nie ułatwiają takiego planowania.


W tym roku zostaliśmy zaproszeni do udziału w American Trip - zorganizowanej podróży po zachodzie Stanów Zjednoczonych. Termin idealnie zagrał z naszym pobytem w Kanadzie, a przy tym była to da nas świetna okazja na przedłużenie podróży poślubnej. Po zakończeniu Crankworx w Whistler, wsiedliśmy więc w samolot i polecieliśmy do Las Vegas. Vegas obok bycia miastem kasyn, światełek, imprez i doświadczeniem samym w sobie, jest przede wszystkim dobrą bazą wypadową do zwiedzania parków narodowych na Zachodzie USA.

American Trip to road trip. Codziennie odwiedza się inne miejsce, albo nawet kilka. Pomiędzy nimi poruszaliśmy się autokarem i dwoma vanami. Każdy dzień zaczynał się od zbiórki pod autokarem i dojazdu do kolejnej atrakcji. Ale spokojnie, nie było mowy o nocach w autokarze, cały trip był zaplanowany w taki sposób, żeby przejazdy każdorazowo nie przekraczały 3 godzin. Maksymalnie zdarzyło nam się jechać 5 godzin, gdy przemieszczaliśmy się pomiędzy LA i San Francisco.

Co oznaczało to dla nas z perspektywy naszych dotychczasowych podróży? Andrzej nie musiał prowadzić samochodu przez całą drogę. Z jednej strony zdjęło to z niego spory ciężar psychiczny. Z drugiej, powodowało, że przy jego poziomie energii wiercił się przez większość czasu. Zdjęto z nas też ciężar planowania podróży i wielogodzinnych poszukiwań informacji i o regionie, który odwiedziliśmy. American Trip zaplanowano w taki sposób, by odwiedzić punkty umieszczane przez większość osób na tzw. bucket list. Dzięki doświadczeniu organizatorów trasa została zoptymalizowana i nie musieliśmy planować jej sami. Także oni zajęli się rezerwacjami biletów. To zdecydowanie spore ułatwienie. 

Co jednak okazało się najbardziej istotne, to cecha, która była jednocześnie najlepszą i najgorszą dla nas charakterystyką tak zorganizowanego wyjazdu. Punktualne zbiórki, przyznam, często o bardzo wczesnych godzinach, z jednej strony bardzo nas męczyły i często powodowały nasze rozdrażnienie. Z perspektywy czasu sami zauważyliśmy, że bez tak ścisłego przestrzegania harmonogramu odwiedzenie wszystkich tych pięknych miejsc nie było by jednak możliwe. Dzięki takiej właśnie organizacji mogliśmy w ciągu niespełna 2 tygodni:

1. Odwiedzić Park Narodowy Zion i Bryce Canyon (my niestety dołączyliśmy po 2 dniu i ominęła nas ta wycieczka, po zakończeniu nadrobiliśmy jednak wizytę w Zion)
2. Odwiedzić Dolinę Śmierci (my niestety dołączyliśmy po 2 dniu i ominęła nas ta wycieczka, później sami odwiedziliśmy jednak pustynię Mojave)


3. Poimprezować w Las Vegas
    4. Odwiedzić Kanion Antylopy i Horseshoe Bend

5. Zobaczyć z góry Wielki Kanion i miasteczko leżące na trasie słynnej Route 66
6. Odwiedzić najważniejsze miejsca w Los Angeles - aleję gwiazd i Beverly Hills
7. Spędzić dzień na plaży w Santa Monica
8. Spędzić dzień w Yosemite
9. Zwiedzić Alcatraz
10. Spędzić 1,5 dnia w San Francisco



11. Odpocząć w Santa Barbara
12. Przejść się mostami w Venice, które wszyscy znają z serialu Californication.



Ten plan byłby niemożliwy do zrealizowania bez dyscypliny narzuconej przez organizatorów. My sami doświadczyliśmy tego, gdy wybraliśmy się do Parku Narodowego Zion. Zanim zdołaliśmy wyruszyć z hotelu była już 11. Następnie okazało się, że z naszej niewiedzy pozwoliliśmy nawigacji wyprowadzić się w zupełnie niewłaściwą część parku. W tej sposób straciliśmy kolejne 2 godziny. Ostatecznie jedno z najpiękniejszych miejsc w całej podróży zwiedzaliśmy przy kończącym się świetle. Daliśmy też radę przejść tylko część jednego szlaku. Mając tam cały dzień na pewno doświadczyli byśmy tego miejsca lepiej.
Sam fakt, że plan wyjazdu był tak pełen może także być zarówno plusem, jak i minusem takiej podróży. Gdy sami planujemy wyjazd wolimy poświęcić więcej czasu, choć kilka dni, jednej lokalizacji. Możemy w ten sposób sprawdzić, co najbardziej nas tam ciekawi, a następnie skupić się właśnie na tym elemencie. W przypadku tego wyjazdu nie mieliśmy takiej możliwości. Czas poświęcony na każdą z lokalizacji pozwalał jedynie mieć bardzo ogólny jej obraz. Z drugiej strony każde z tych miejsc - Wielki Kanion, Horseshoe Bend, kaniony wokół Kanionu Antylopy itd. wymagają co najmniej kilku dni dla ich doświadczenia. Wynika to po prostu z ich skali. 


Nam taki "rzut oka" na te miejsca, pozwolił przyjąć, które z nich będziemy chcieli jeszcze odwiedzić, a które możemy odpuścić. Musimy też pamiętać, że tak daleka podróż do USA może nam się już nigdy nie przydarzyć. Dzięki temu, że wykorzystaliśmy nasze 2 tygodnie tam w 120% mamy przynajmniej świadomość, że zobaczyliśmy na żywo takie cuda, jak Wielki Kanion, Zion, czy pustynię w Nevadzie. Nie mając tego doświadczenia mogli byśmy mieć sobie za złe odpuszczenie niektórych z tych miejsc. 


Oczywiście mamy wielką nadzieję, że będziemy mieli jeszcze okazję wrócić tam i np. przeżyć kilkudniową wyprawę po rzekach na dnie Wielkiego Kanionu albo wspinaczkę na Angels Landing w dolinie Zion. Nawet gdyby się nam to nie udało, mamy te punkty odhaczone na naszej bucket list.

Mam nadzieję, że opis naszych doświadczeń i przemyśleń o tej podróży pomoże Wam w decyzji o organizacji Waszych podróży w przyszłości.

Chętnie podyskutujemy o Waszych doświadczeniach lub odpowiemy na Wasze pytania w komentarzach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Google+ Badge

Szukaj na tym blogu

logo