sobota, 2 stycznia 2016

Litwa Druskienniki - wyjazd na kryty stok narciarski i snowpark Snow Arena

Zaczął się kolejny sezon, a śnieg karze nam czekać na siebie dłuuuuugo. Tymczasem my nie lubimy czekać. Wystarczył jeden prosty snap “Let’s go snowboarding - Lithuania?” HELL YEAH! No i pojechaliśmy. Andrzej jeździł w hali pierwszy raz. Zuzia była w Druskiennikach wcześniej 2 lata temu.


Ponieważ w Polsce jeszcze brakuje śniegu na otwarcie większych snowparków, przez kilka tygodni SnowArena może być ciekawą opcją na szybki weekendowy wyjazd.


Jeśli też nie możecie się doczekać na śnieg, obejrzyjcie krótką relację ze SnowAreny. Poniżej znajdziecie też kilka naszych refleksji.




Pierwsze, co warto wiedzieć o SnowArenie, to że jest to krótki stok, naśnieżony sztucznie. Co z tego wynika - amatorzy jazdy po alpejskich trasach i puchu, raczej parskną śmiechem i wrócą do domu, ewentualnie na zjeżdżalnie w aquaparku.


Stok jest może krotki, ale wystarcza przestrzeni idealnie na fajny set-up snowparku. 2 lata temu wyraźnie widać było tam rękę szejperów, albo co najmniej lokalnych zajawkowiczów. Przeszkód było dużo, o różnym stopniu trudności. Krótko mówiąc - potencjał jest! W tym roku jednak moim zdaniem zabrakło nad snowparkiem odpowiedniej opieki. Szejpowaniem raczej zajmował się każdy po troszku. Nie było widać nikogo, do kogo należałoby to zadanie.





Skutek był taki, że na samej górze luźno leżała sobie wąska pcv’ka, a lądowanie boxa -  jedynej naprawdę bardzo prostej przeszkody, było osobną przeszkodą samo w sobie - taka dziurohopa. Mała hopka niestety była źle wyprofilowana i właściwie nikt jej nie skakał.








Tak czy inaczej set-up złożony z: 1) wąskiej prostej pcv’ki, 2) grubego downraila, 3) wąskiego down-flat-down raila, 3) boxa, 4) rainbowa, 5) kolejego szerokiega raila i na koniec 6) hipotetycznej hopki, wystarczył przy naszym poziomie, żeby się nie nudzić.






Tyle o snowparku. Stok na Snow Arenie może też nadać się do nauki, chociaż podczas naszej wizyty śnieg nie należał do najłatwiejszych. Sporo było niestety lodu. Radzimy więc naostrzyć krawędzie, jeśli chcecie jeździć poza parkiem.








Ceny w Snow Arenie są znośne. Zależą od miesiąca i za skipass lokują się w okolicach 20 eur za dzień. Warto jednak wiedzieć, że większość hoteli i pensjonatów dla swoich klientów ma kupony zniżkowe. Zniżki to zwykle ok 10%, ale może Wam się udać trafić lepiej.


Same Druskienniki to naprawdę fajna miejscowość. Byliśmy tam idealnie w Litewską złotą jesień. Sami możecie na vlogu ocenić, jak wygląda ta okolica, z góry widać najlepiej.


W miasteczku udało nam się znaleźć świetną restauracje, z rewelacyjnym jedzeniem, mieszczącym się przeciętnie w granicach 5-7 eur @Sicilia, a ponadto 2 kiepskie kluby dla turystów - na głównym deptaku i jeden bar ze świetną muzyką dla lokalsów, przy rondzie z niebieskim kościołem.


Jeśli masz szczegółowe pytania dotyczące SnowAreny i Druskiennik, chętnie odpowiemy… jeśli tylko znamy odpowiedź ;-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Google+ Badge

Szukaj na tym blogu

logo